List do Zboru w Laodycei

            Laodycea to ostatnie z miast do których Jezus Chrystus za pośrednictwem apostoła Jana kieruje przesłanie.

            Treść listu jest przygnębiająca. Ukazuje wspólnotę, która przyprawia Jezusa o mdłości. On, świadek Wierny i Prawdziwy, Słowo, które dało początek wszelkiemu stworzeniu pragnie by wspólnota nosząca Jego imię była zimna jak orzeźwiające źródła Kolosów lub gorąca, jak lecznicze wody Hierapolis. Tymczasem wspólnota ta jest letnia,  przyprawiająca o mdłości, jak płynące do miasta wody z Hierapolis, które do dotarciu do celu wywołują u mieszkańców torsje.

            Na czym polegała letniość? Ludzie tworzący tę wspólnotę uznali, że są bogaci, samowystarczalni, wszystko mają i niczego nie potrzebują. Ich dumna samoocena stała w sprzeczności z oceną Jezusa. Jezus widział ich jako godnych pożałowania nagich i ślepych żebraków. Posiadali złoto, ziemskie bogactwo, ale nie posiadali żywej wiary. Chodzili ubrani w drogie szaty wykonane ze słynnej czarnej wełny laodycejskich owiec, ale nie posiadali szaty usprawiedliwienia. Sprzedawali produkowaną w Laodycei maść  leczącą podobno wzrok, ale sami byli ślepi na swój godny pożałowania stan. To sprawiło, że z ust Jezusa padają słowa złowieszczego sądu: jeśli się nie upamiętacie zwymiotuję was.

            Jaka jest na to rada? Przyjdźcie do mnie, mówi Jezus, w upamiętaniu i pokucie. Zmieńcie swój sposób myślenia, zaufajcie mi, a Ja uleczę wasz wzrok i dam wam szatę przebaczenia i usprawiedliwienia. Staniecie się bogaci bogactwem wiecznym.

            Pan Jezus stał poza wspólnotą, której wydawało się, że wszystko jest w porządku. Wspólnota nosiła jego imię, ale żyła w samowystarczalnej duchowej dumie bez żywej relacji ze Zbawicielem. On stał i kołatał pragnąc osobistej i pełnej miłości więzi. 

            Czyż to nie jest obraz współczesnego chrześcijaństwa? Chrześcijaństwa rytuałów, obrzędów, splendoru z religijnym słownictwem pozbawionym duchowej treści w ludzkich sercach?

            Jest też wielka zachęta. Pan Jezus obiecuje zwycięzcom, to jest tym, którzy przeżyją swoje życie w pełnej zaufania wierze, oddanej służbie i miłości do swego Zbawiciela miejsce na Jego tronie, a wraz z Nim na tronie Boga. Cóż za zachęta!

            Kto ma uszy do słuchania niechaj słucha co Duch mówi do zborów. 

Chcesz przeżyć z nami ten czas? Poznać odpowiedzi na pytania które się pojawiają codziennie?
Zapraszamy w każdą środę na godz. 18:00 do Zboru przy ul. Pionierów 9.
Przypomnij sobie wszystkie spotkania o listach do siedmiu zborów.
Zachęcamy do odsłuchania nagrania ze spotkania Listu do Laodycei.